Dziś chciałbym zająć się osobą Józefa Różańskiego(właśc.. Goldberga) , działacza komunistycznego ,oficera NKWD i MBP.
Urodził się on w 1907 w Warszawie ,jako syn działacza syjonistycznego Abrahama Goldberga i Anny z domu Różańskiej .Miał dwoje rodzeństwa: siostrę Judytę i brata Beniamina (także komunistę ,znanego jako Jerzy Borejsza).
Od 1915 uczęszczał do męskiego gimnazjum ,będąc w VI klasie założył marksistowskie kółko samokształceniowe. Zdał maturę w 1925 roku , później kontynuował edukację na Wydziale Prawa UW . W czasie studiów zaangażował się w działalność Związku Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej (ZNMS), już po wyłonieniu się z niego Organizacji Młodzieży Socjalistycznej (OMS) „Życie”. Po krótkim okresie działalności w „Życiu” został przyjęty do Związku Młodzieży Komunistycznej (ZMK), po czym wstąpił w szeregi Komunistycznej Partii Polski (KPP), gdzie pracował w Centralnym Biurze Żydowskim. W 1932 wszedł w skład Sekretariatu Krajowego KC KPP. Wyjeżdżał za granicę, m.in. do Palestyny i Paryża, gdzie w 1937 uczestniczył we Wszechświatowym Kongresie Żydowskim i nawiązywał liczne kontakty w środowiskach zajmujących się kwestiami emigracji Żydów do Palestyny. Być może już wtedy został zwerbowany przez NKWD. Od 1936 prowadził kancelarię adwokacką.
Po wybuchu II wojny światowej wraz z żoną Belą Frenkiel-Goldberga (od 1945 Izabela Różańska) przedostał się na tereny zajęte przez Armię Czerwoną ,do Kostopola ,obydwoje podjęli tam współpracę z NKWD.W 1940 roku został wezwany do Lwowa , gdzie rozpoczął pracę w Oddziale Politycznym NKWD dla polskich jeńców , pełnił funkcje „wychowawcze” oraz służył za tłumacza , zasłynął z licznych donosów. W czasie ewakuacji więzień latem 1941 roku rozstrzeliwał więźniów, później zbiegł w głąb ZSRR ,gdzie do 1943 pracował w NKWD.W 1944 powołany do III dywizji im.Traugutta , pełnił funkcje polityczne. W kwietniu 1944 został lekko ranny w głowę i odesłany na badania do Lublina –tam ze względu na swe „doświadczenie” został przeniesiony z wojska do Resortu Bezpieczeństwa Publicznego (pierwszej służby bezpieczeństwa mającej zabezpieczać władzę komunistyczną na ziemiach polskich zajętych przez ZSRR)., tam zaczął używać bardziej polsko brzmiącego nazwiska Różański i imienia Jacek , w styczniu 1945 został członkiem Polskiej Partii Robotniczej. Po wojnie szybko awansował w strukturach bezpieki ,zawdzięczał to swej pełnej posłuszności i dyspozycyjności wobec Bolesława Bieruta i Iwana Sierowa Ponurą sławę zdobyły jego metody śledcze – sprowadzały się one do dopasowywania materiału śledczego do wcześniej opracowanych tez oskarżenia. Zeznania były wydobywane za pomocą tortur, które Różański stosował powszechnie. Zyskał sobie miano człowieka bezwzględnego i niezwykle brutalnego – osoby przez niego przesłuchiwane mówiły, że był sadystą. Setki osób przesłuchiwanych przez Różańskiego traciło życie, lub zostawało kalekami, nie stronił on też od metod psychologicznych. . Wśród ofiar Różańskiego jest wielu żołnierzy Podziemia Niepodległościowego , był on m.in. osobistym protektorem śledztwa przeciwko Witoldowi Pileckiemu.
W latach 1949-1951 Różański był lektorem KC PZPR z ramienia MBP. Prowadził również wykłady o metodach śledztwa operacyjnego w Centrum Wyszkolenia MBP w Legionowie k. Warszawy. Był także kierownikiem tzw. grupy specjalnej (przekształconej w Biuro Specjalne, a następnie tw. X Departament – Ochrony Partii), tropił „wewnętrznych wrogów” w partii komunistycznej. Od jego nazwiska powstał termin „różańszczyzna” –stalinowskie metody śledcze, preparowanie dowodów i fingowanie procesów sądowych.
5 marca 1954 kariera Goldberga vel. Różańskiego w bezpiece dobiegła końca . Powodem były oskarżenia kilku członkiń PZPR o brutalne tortury. W okresie późniejszym pracował w Zespole Programu Zagranicznego Polskiego Radia, następnie został dyrektorem Państwowego Instytutu Wydawniczego, dalszej jego karierze w PRL stanęła ucieczka na zachód Józefa Światły (dawnego wysokiego oficera bezpieki) oraz ujawnienie przez niego metod działania MBP. Chcące uniknąć całkowitej kompromitacji władzę PRL postanowiły „ukarać” sadystów .Naturalnym celem pokazowych procesów stał się Różański , aresztowano go 8 listopada 1954., po dość długim okresie procesów został 11 listopada 1957 roku skazany na 15 lat więzienia. Jednak już 8 października 1964 Rada Państwa zastosowała wobec niego Prawo Łaski.
Po wyjściu z więzienia nie miał większych trudności ze znalezieniem pracy. Został urzędnikiem w Mennicy Państwowej, aż do przejścia na emeryturę w 1969. Nigdy nie wykazał skruchy . Zmarł w wyniku choroby nowotworowej, pochowany na cmentarzu żydowskim przy ulicy Okopowej w Warszawie (kwatera 12).
Nie mam informacji o żadnych przeprosinach za działalność Różańskiego ze strony środowisk żydowskich, polskojęzyczne rządy (i „tolerancyjne” organizacje z obszaru Polski) kilkakrotnie bardzo głośno przepraszały za „antysemickie” zbrodnie Polaków. Dlaczego tak ochoczo przyjmujący przeprosiny naród wybrany miałby nie przeprosić za antypolskie poczynania Żyda?
MS
1 kwietnia 2011 o 18:22
@WT
Nie kopiuj/wklej ,trochę skróciłem i wyrzuciłem takie nudne fragmenty. Dalej: chodzi to o to ,aby zwrócic uwagę na to ,że za „antysemityzm” wielkie ,głośne przeprosiny ,a za Żydów to co?
1 kwietnia 2011 o 18:54
Odbiegając od treści, mógłbyś to lepiej sformatować (znaczy tekst), bo bynajmniej mnie to razi. Chodzi mi przede wszystkim o znaki interpunkcyjne i spacje.
1 kwietnia 2011 o 19:31
Faktycznie, chwała ci za to, że nie użyłeś „kopiuj/wklej”, ale sformatowałeś choć trochę tekst.
Mimo wszystko jednak przy okazji jakiegoś innego artykułu, zamiast się rozpisywać, dać link do Wiki.
A jeśli już na poważnie chcesz pisać jakieś arty na temat Żydów-morderców, to choćby trochę źródeł pozawikipedyjnych…
Pozdrawiam.
1 kwietnia 2011 o 20:00
Napisałem se taki mały ,lekki tekst(który zresztą spodobał się redaktorowi naczelnemu), mający raczej zwracac uwagę na pewną nieprawidłowośc. .A tu zaraz o arcydziełach i chwałach …
1 kwietnia 2011 o 20:01
My, za rzekome zbrodnie na Żydach musimy przepraszać a jak święte krowy mordowały Polaków w okresie stalinizmu to mówi się o Polakach pochodzenia żydowskiego. Ale nie wspomina się o tym, że z tych Żydów co zostali po wojnie zdecydowana większość zasiliła komunistyczną aparaturę władzy. Co do żydowskiego załgania warto wspomnieć, że zarówno rewolucję bolszewicką w Rosji jak Hitlera wspierali Żydzi ze Stanów czemu już nie przeczą sami Żydzi.
4 kwietnia 2011 o 06:20
Pomijając już kwestie ortograficzno-techniczne które ostro kolą w oczy, to Goldberg nie był odosobnionym przypadkiem „kata w jarmułce” w tym całym aparacie represji stalinowskich. Praktycznie aż do śmierci Stalina, żydokomuna miała się bardzo dobrze w tamtej rzeczywistości. Prosty przykład z brzegu – spośród ludzi którzy odpowiadali za skazanie „Nila” tylko jedna osoba nie była pochodzenia żydowskiego… P.S. Ktory mod przepuścił to z taką ilością technikaliow do poprawy ?