W tym roku mija 80 lat narodowo-radykalnej walki. Choć szeregi narodowych radykałów zostały przetrzebione przez drugą wojnę światową, a także okres PRL’u idea narodowo-radykalna ma się bardzo dobrze, a nawet świetnie. Warto pochylić się przy okrągłej rocznicy i pomyśleć nie tylko nad przeszłością, ale w głównej mierze przyszłością. Żyjemy w świecie demoliberalnym dlatego musimy tym bardziej nad sobą panować, aby nie poddać się temu demokratyczno-konsumpcyjnemu zniszczeniu. Musimy być twardzi i twardo realizować zadania jakich wymaga od nas nasza ideologia. Obecna epoka musi budzić w nas obrzydzenie. Nie możemy iść z nią na żadne kompromisy. Jeżeli ktoś szuka kompromisów nie może być narodowym-radykałem. Kompromis oznacza porażkę i zwycięstwo systemu demokratycznego i idei liberalnej nad narodowym-radykalizmem. Musimy o tym pamiętać i nie odprężać się ani na chwilę! Każda kolejna rocznica to coraz większa odpowiedzialność na naszych barkach. To coraz więcej spraw, które musimy unieść. Przy każdej rocznicy każdy z nas musi robić swojego rodzaju rachunek sumienia i zastanawiać się co zrobił przez ten czas w sprawie kształtowania samego siebie, aby lepiej reprezentować ruch narodowo-radykalny.
Uderzyć w kompromis
W obecnej epoce bardzo popularnym słowem jest kompromis. Postawa kompromisowa promowana jest od maleńkiego jako jedyny możliwy sposób na osiągnięcie jakiegoś celu. W kwestii tworzenia państwa kompromis to błąd, który jedynie żywi partie polityczne. One uwielbiają używać słowa kompromis i wykorzystywać je na swój sposób. My na kompromisy iść nie możemy. Liczyć się musi dla nas tylko pełne zwycięstwo. Pójście z demokratami na kompromis jest równoznaczne z porażką. Musimy mówić cały czas, że naszym celem jest stworzenie silnego, hierarchicznie zbudowanego państwa opierającego się na idei narodowo-radykalnej. Naszym celem jest odnowienie moralne i całkowite zwycięstwo nad siłami chcącymi doprowadzić Europe do upadku. Dlatego też strzeżmy się obecnego systemu i pilnujmy na każdym kroku. Demoliberalizm zawsze kusi i stara się od samego początku swojego istnienia zapanować nad każdą częścią naszego życia, więc musimy być czujni. A szczególnie czuwać nad ludźmi, którzy się wahają, bo w nich najbardziej wycelowane są demokratyczno-liberalne armaty. A więc na naszych barkach leży pokazanie tym ludziom konkretnej alternatywy, jaką jest narodowy-radykalizm. Każdy Polak, a w szczególności młody Polak wchodzący w dorosłe życie musi znać nasze założenia. To my jesteśmy gwarantami wielkiej przyszłości.
Nie jesteśmy demokratami
80 lat Tradycji to wielka odpowiedzialność. Nie możemy zapominać o tym, że od początku nasz ruch był przeciwko fałszywej demokracji. Pomimo tego, że obecnie żyjemy w demoliberalnej epoce nie możemy jej się poddać. Raczej powinien być to dla nas kop mobilizacyjny. Demokratyczna propaganda jest niesamowicie mocna, ale i to może być jej gwoździem do trumny. Demokracja to kłamstwo i zysk partii politycznych, nie możemy porzucać naszej koncepcji powszechnych rządów narodu. Zamiast poddawać się demokracji liberalnej, musimy promować naszą koncepcje ustroju i budowy państwa. Przekonywać ludzi, że władza w państwie narodowo-radykalnym, która rozpoczyna się już od najmniejszej komórki społecznej jest najlepszym wyjściem dla naszego narodu i państwa. Hierarchicznie zbudowane państwo odrzucające fałszywość, które niesie demokracja bardziej skupione jest na działaniu i realizacji zadań w celu poprawiania bytu całego narodu niż narodowa depresja do jakiej doprowadzają kolejne rządy poszczególnych partii politycznych.
Ruch narodowo-radykalny
80 rocznica powstania ONR wypada kiedy nasz ruch jest najsilniejszy od czasów jego powstania. Choć system walki się zmienił, a niektóre nasze koncepcje ewoulowały wraz z mijającym czasem nasze fundamenty są tak samo silne i aktualne. Nie możemy jedynie zapomnieć kim jesteśmy, nie możemy nigdy sprzedać własnych dusz dla ideologii demokracji liberalnej. Ruch narodowo-radykalny musi wciąż dążyć do objęcia sterów w państwie. Musi cały czas być energiczny i dynamiczny nie dając się zamykać w stereotypach lewicy i prawicy. I na koniec musimy pamiętać o naszych fundamentach. O Bogu, hierarchii, powszechnych rządach narodu, solidaryzmie narodowym o swojej bezkompromisowości od początku do końca. Niech każdy z nas pamięta. Narodowo-radykalna walka aż do zwycięstwa!
Krzysztof Kubacki
26 kwietnia 2014 o 22:42
,,To jest rzecz już znana, nie padamy na kolana
Falanga i A.B.C., teraz jeden dzierży ster – O.N.R.!”
28 kwietnia 2014 o 16:24
Świetny, rocznicowy tekst. Narodowo-radykalna walka aż do zwycięstwa!