W tym roku mija 600 lat od bitwy pod Grunwaldem. 15 lipca 1410 r. jest datą szczególną, symbolem polskiej chwały. Chcemy pamiętać o wielkiej historii wielkiego narodu. Grunwald to zwycięstwo Polaków nad wojskami krzyżackimi składającymi się z najemników przybyłych z całej Europy. To przełomowe wydarzenie zatrzymało rozrastające się wpływy Państwa Krzyżackiego, zagrażającego Polsce i całej Europie Środkowej.
Jesteśmy dumni ze zwycięstwa, które potwierdziło siłę Polski i Polaków, dlatego w sobotę 17 lipca pójdziemy w marszu upamiętniającym triumf grunwaldzki. Spotykamy się na Placu na Rozdrożu w Warszawie by przejść ulicami naszej stolicy pod Grób Nieznanego Żołnierza, który upamiętnia Polaków poległych za Ojczyznę. Chcemy zamanifestować w tym dniu naszą dumę i przywiązanie do dziedzictwa i historii opartych o klarowny kanon wartości.
Przyjdź w sobotę 17.07 o godzinie 11.00 na Plac na Rozdrożu
Być Polakiem to prawdziwy powód do dumy!
9 lipca 2010 o 11:50
Aha, czyli nie ma już Maryi z Dzieciątkiem nad bitwą tylko jest jakaś pogańska boginka….
9 lipca 2010 o 19:26
Tak gwoli ścisłości to pod Grunwaldem pokonany został Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie m.in. przez pogan, którzy byli w sojusz z Koroną i Litwą.
Nomen omen działalność Krzyżaków to ciąg przykładów nawracania na katolicyzm siłą w sposób bardzo brutalny więc dla rzeszy infantylnych „radykalnych katolików” 15 lipca będzie smutną rocznicą
10 lipca 2010 o 12:21
Postać Nike została przejęta w chrześcijaństwie. Wczesnym przykładem adaptacji jest mozaika w bazylice akwilejskiej (około 315r.), gdzie postać Nike stoi pomiędzy koszem chleba i kielichem, powiewa nad nimi wieńcem oraz palmą na znak, że dary eucharystyczne wyobrażają zbawcze zwycięstwo Chrystusa.
Źródło : Dorothea Forstner OSB, Świat symboliki chrześcijańskiej. Leksykon, przekład i opracowanie Wanda Zakrzewska, Paweł Pachciarek, Ryszard Turzyńskim, Warszawa 200
9 lipca 2010 o 20:50
Gwoli ścisłości, to Zakon Szpitala itp itd został pokonany przez katolicką Koronę i ochrzczoną Litwę.
Nomen omen SozRev, krzyżacy dopuszczali się herezji, a ostatecznie masowo przeszli na luteranizm. Pod Grunwaldem pobiliśmy już udokumentowanych heretyków – a ich piękna nazwa została ustalona ponad 220 lat przed tą bitwą i w międzyczasie Zakon bardzo się zmienił.
I nieprawdą jest, że krzyżacy „nawracali przez mordowanie”, jakby to niektórzy antykatolicy chcieli widzieć. Krzyżacy bowiem mordowali już uprzednio nawróconych Litwinów, Żmudzinów, Polaków, itd.
Krzyżakom długo udawało się mydlić oczy Papiestwu – cóż, wtedy nie było samolotów, pociągów, internetów i telefonii komórkowej. Ojciec Święty nie był w stanie na własne oczy zobaczyć, co się wyprawia tysiąc kilometrów od Rzymu. Jednak ostatecznie wysłannicy Jagiełły wybronili nasz kraj od groźby ekskomuniki udowadniając, jakich błędów przeciw wierze dopuścili się rycerze Zakonu.
9 lipca 2010 o 21:13
Chrzest Litwy został przeprowadzony w w latach 1387-1388, Żmudź zaś przyjęła katolicyzm 1413 r. Za mało czasu by mówić, że większość ludności przyjęła wiarę, a chyba nie muszę wspominać, że w katolicyzmie to indywidualna relacja człowieka z Bogiem ma priorytet.
Nie wiem skąd wytrzasnąłeś, że pod Grunwaldem Zakon był heretycki. W tym okresie trwał również Sobór w Konstancji, w którym to Krzyżacy oskarżyli Koronę, iż korzystała ze wsparcia pogan. Zresztą czyż papiestwo nie wspierało Zakonu w czasie konfliktu?
Czy nie nawracali przez mordowanie? Przecież na tym soborze sami twierdzili, że można zabijać pogan tylko dlatego, że są poganami więc pudło.
ps. Czy Sienkiewicz jest więc „antykatolikiem”?
9 lipca 2010 o 21:22
SozRev, na podstawie dwóch dat nie obalisz historii. Logikę może i masz dobrą, ale wiedzę niewystarczającą. Są udokumentowane przypadki, że krzyżacy zabijali nawróconych Żmudzinów czy jakichkolwiek pogan, którzy już od dawna nie byli poganami. Ale jak zwykle nie mam czasu ani ochoty, żeby szukać materiału źródłowego. Miłego szperania życzę.
Rejzy odprawiane w święto Najświętszej Marii Panny były herezją.
Czy papiestwo wspierało Krzyżaków jako stronę konfliktu? Być może i tak. Nie pamiętam. Ale zakładam, że tak. Szkoda tylko, że Papiestwo się myliło w ocenie Zakonu. Nie muszę ci chyba uświadamiać, czym dla Rzymu były Zakony?
Żadne pudło, SozRev, żadne pudło z mojej strony. Sam strzeliłeś sobie pudło. Zabijanie pogan tylko, że są poganami nie oznacza „nawracania” ich. Jak historia Kościoła długa i szeroka, akt nawrócenia to akt indywidualny. W poprzednim komentarzu zdawało się, że to rozumiesz.
Ale ty w ogóle nie chcesz nic rozumieć – czy ja piszę sam do siebie? Mordowali już nawróconych. Wyrżnęli niejedną polską wioskę – pogan?
Sienkiewicz z tego co wiem, katolikiem był aż do śmierci. Krzyżacy popełniali błędy i grzechy, których podstawy leżały w sprzeniewierzeniu się wierze katolickiej. Nagłe przejście wielkiego maestra na luteranizm wszystko odsłoniło – całą hipokryzję i obłudę Zakonu.
PS: nie mówiąc już o tym, że wielu rycerzy o białych szatach miało gdzieś regułę własnego zakonu i brali śluby – co też skwapliwie zaznaczył nieprzychylny im Sienkiewicz.
10 lipca 2010 o 12:08
Tak gwoli ścisłości, to na luteranizm przeszli za sprawą polskiego króla
9 lipca 2010 o 22:07
Ktoś od MW zaprosił Młodych Socjalistów na ten marsz:
http://www.mlodzisocjalisci.pl/f/viewtopic.php?t=9638&postdays=0&postorder=asc&start=0
Chrobry_MW:
„Victoria grunwaldzka była zwycięstwem państwa świeckiego nad państwem zakonnym. Była pierwszym krokiem do wyzwolenia się z pod władzy kleru”.
9 lipca 2010 o 22:21
Przecież to jakaś marna prowokacja z tymi Młodymi Socjalistami. To, że ktoś napisze sobie Chrobry MW nie znaczy, że jest z MW.
9 lipca 2010 o 23:58
Bez komentarza…
10 lipca 2010 o 12:15
Bodek, cóż król uprawiał politykę, a oni zaprzedali swe dusze Nie wina króla.
Wszystkie upadki zakonów rycerskich były smutne, z Templariuszami na czele. Dzisiaj jest jakaś zgraja pajaców bawiąca się w działalność charytatywną – jakby nie trzeba było zbrojnie wesprzeć chrześcijan w takich Indiach, Korei, Chinach. Mamy, co mamy- kler na klęczkach przed żydostwem i masonerią, pacyfistyczną pseudotelogię i całe pokolenia katolików odcięte od Tradycji.
„Kościół umiera. Musimy być sami z Bogiem. Modlitwa jest jedynym inteligentnym czynem.” – Nicolás Gómez Dávila